Muszę...muszę to tu umieścić. Podziwiam wenę i lubię...lubię :) Jarek “planik” ten wymyślił, z "doradcami" go uściślił, by w Smoleńsku, na złość Ruskim, zrobić show, by wygrać z Tuskiem. Żeby zaś przyćmić Tuska wizytę, nakazał wysłać tam kraju elitę, Antek - spec od lotów “tutkiem”, zameldował, wszak ze “smutkiem”, że pociągiem tam pojedzie, by zapobiec wszelkiej biedzie. Czyżby wcześniej miał “widzenie” i “przewidział” to zdarzenie ? !!!! Nim samolot wystartował, Lesiu długo się pakował, bo tak w kaczym jest zwyczaju, że “niech inni poczekają”. No i w końcu tak się stało, że mu czasu brakowało. Więc w pośpiechu, z opóźnieniem, ścigając się z własnym cieniem, na lotnisko Kaczor bieży. Coś tam kwaknął na tych z wieży, bo z tej wieży ostrzegano : “Nad Smoleńskiem mgła od rana !” Choć kapitan coś pyskował, to go zwierzchnik obsztorcował, że ma lecieć teraz, rano, bo im taki rozkaz dano. Gdyby lecieć nie zechcieli, to by z pracy "wylecieli" . Gdy ...
Bardzo współczujemy. Napewno obydwa Aniołki są bezpieczne w "tamtej krainie"....
OdpowiedzUsuńzapraszamy do nas : http://perfekcyjnamamabyc.blogspot.com/
Biedne maleństwo :( takie rzeczy wcale nie powinny się dziać. Szczerze współczuję :((
OdpowiedzUsuńSerce się kraje na samą myśl, w oczach stają łzy...
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie powinny...
OdpowiedzUsuńMasz rację, nie powinny:(
OdpowiedzUsuńBardzo mi przykro:( Rozumiem ten ból.
OdpowiedzUsuń;(
OdpowiedzUsuńPrzykre, smutne. Bardzo współczuję :*
OdpowiedzUsuńMasz racje, tak nie powinno być :(
OdpowiedzUsuńBardzo to smutne... :((
OdpowiedzUsuńCo za tragedia dla rodzicow :(
OdpowiedzUsuńPrzykro mi bardzo :((