Nie sądziłam, że kiedykolwiek będzie notka z serii "Wojciech testuje". Mamy zaszczyt jednak wypróbować kilka rewelacyjnych produktów dziecięcych i opisywanie tegoż faktu przynosi mi wielką satysfakcję! Pierwszy gryzak mieliśmy szczęście wygrać w konkursie od MAM. Przyznam szczerze, że sama wybrałam kolor, jednak oczy mnie lekko zmyliły, bo mogłabym przysiąc, że w internecie gryzak był mocno fioletowy... w każdym razie Wojciech przyjął go z uśmiechem na buzi. Wojtek uwielbia go wkładać do buzi, a w momencie gdy wie, że gryzak mu nie wypadnie puszcza rączki, macha wesoło nóżkami i "gryzie" go masując dziąsełka. Trafiliśmy naszą nagrodę w najlepszy dla naszego Maluszka czas. OD jakiegoś czasu dziąsła są napuchnięte i lada chwila spodziewamy się ząbków. Wielką zaletą gryzaka jest miejsce z masującymi wypustkami. Można również nałożyć tam żel na ząbkowanie, co także wypróbowaliśmy. Dokładny opis producenta gryzaczka możecie znaleźć tutaj: Gr...
Blog matki wariatki :)