Płyną łzy strumieniami, policzków wgłębieniem. Czyszczą smutne powieki, niczym różdżki tchnieniem. Odciążają duszę, słonym uniesieniem. Malują świeżości pejzaż, swej mocy płomieniem. Nie zatrzymasz łzy swojego palca skinieniem. Musisz wskrzesić duszę radości cieniem, starań istnieniem, swoim płomieniem
Blog matki wariatki :)