Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą przejście dla pieszych

Kultura jazdy.

Dawno dawno temu...spaceruję z mężem po jednej z Hiszpańskich wiosek, zbliżam się do mało tłocznej uliczki, mając w zamiarze przejść przez pasy. Dodam, że ruchu na drodze nie ma niemal wcale, a od przejścia przez pasy dzieli nas około 20 metrów. Zbliżające się auto czyta w moich myślach, zwalnia tempa i czeka aż dojdziemy do przejścia i udamy się na drugą stronę. WOOOW myślę sobie. Kłaniamy się kierowcy, niemal uderzając z wdzięczności czołami w ziemię. Pomyślałam wtedy, że trafiliśmy na bardzo kulturalnego kierowcę i aż miło się zrobiło na dalszy dzień. Taka sytuacja powtórzyła się podczas naszego pobytu wielokrotnie, co byłoby nie do pomyślenia u nas w Polsce. Kolejny epizod nie był już tak miły. Miejsce miał w rodzinnym miejście w Polsce, gdzie pokonując szerokopasmową drogę wyrazistą zebrą, pchając wózek zatrzymałam się na wysepce dzielącej dwa kierunki jazdy. By przejść kolejne 30 metrów po pasach czekałam dość długo, bo żadne z aut nie raczyło ustąpić i przepuścić matkę z dz...