Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą połamanie języka

Trzeszczący.

Wygrzebałam go ze starego pendrive'a. Wiersz ma 3 autorów, jednym z nich jestem ja :) Połamania języków!  W szwach tunelu się zaszywszy, szły szeregiem szare trzy wszy i zezując zewsząd w rzędzie biadoliły - ciasno wszędzie... ..i tak szły wszy zrzędząc gromko... w szwach wszy wszystkich sześć już było, wszystkim ciasno, ale miło szperając w szpargałach szczelnego tunelu, szukały swej dróżki do wszego motelu nagle zbudziło szefa szpaka szwów u podszewek szuranie - mistrzostwo szewskie we wszy buta szczelinie tak więc wszy węsząc zdradę, weszły wszechszpakowi w paradę... wszczęły trzy wszy gwarny szum, szefa szpaka wzięły w tłum, szarą szczapą zaszczyciły,  i z wszechszpaka szczątki były szpak (leszcz z wytrzeszczem) wszczął szarpaninę, podszewka szyta szpagatem trzeszczała w szczurze uszy doszedł szum z tunelu, aż wszom pchły z grzbietów zeszły gdy zewsząd sunęły szczurze szeregi. szerokie paszcze trzech wszy, aż z Wrzeszcza, szczerzą ku szczurzy...