Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą fajerwerki

Witaj 2013! Opis nocy sylwestrowej!

Sączyłam pyszne shandy przyrządzone przez mojego męża. Cały ten pyszny trunek a właściwie jego połowa starczyła mi na całą sylwestrową zabawę. Jajka z wkładem musztardowo-cebylowym zagryzałam pysznym sushi zdobytym sprytnie przez moją mamę od mojego młodszego brata - z zamiłowania kucharza rodzinnego. Do tego sałatka warzywna mojej mamy i moja sałatka kebabowa. W tle utwory naprzemiennie puszczane z TV - TVP2 i Polsat. Wojtek w tym czasie uraczył nas błogim snem... Puszczanie petard przed samą godziną "ZERO" zawsze było bardzo modne. Zwykle już tydzień przed, dzień przed, kilka godzin przed i tak do samej 24:00 co chwilę coś. Każdy kolejny huk i wybuch przyprawiał mnie o nerwa i strach przed obudzeniem Wojtka. Bałam się, że nie byłoby to zwykłe przebudzenie, a histeryczne przebudzenie się ze strachem (w skrócie - pół godziny bujania i usypiania).  Ku naszemu zdziwieniu Wojtka nie obchodziły małe wybuchy na dworze, no ale jeszcze nie doszliśmy do sedna wieczoru, na k...