Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą urlop

Uśmiech na każdą łzę.

Uśmiech. Jak oznajmia, że "Wojtuś wstał", "Wojtuś zbudził" podczas krzyku "OOOOTÓÓÓŻŻŻŻ", gdy tylko otworzyły mu się oczy i chce wyjść z łóżeczka. Iskry w oczach, gdy uświadamia sobie, że będzie to piękny dzień, bo właśnie wstał, wszystkie zabawki na niego czekają, a mama lub tato w kuchni szykują mleko poranne. Wojtek uśmiecha się cały czas. Nie ma okazji, która nie została obdarowana jego uśmiechem. Uśmiech jest wyjątkowy, szczery, promieniujący. Z kilku obserwacji wiem, że nie wszystkie dzieci tak mają. Owszem, Wojtek się także złości, ale krótko. Gdybym miała wpleść procentowo jego "złą" minkę w rachunek dnia byłoby to może 5%. Miłość. Wojtek wie co znaczy kochać. Oznajmia nam to bardzo często. Podbiega, przytula i mówi tym swoim niszczycielsko-słodkim głosikiem :"Kocham Cię Mamusiu, bardzo". "Moja Mamusia" "Mój tatuś" "Moja Babunia" - nie może bez nas się obejść. Ma to też swoje gorsze ...

Urlop dla mamy :)

Tatuś Wojtusia, a mój osobisty mąż ma wolne do piąteczku. Moje ciało unosi się z relaksu! Mimo, że dzielimy się obowiązkami to Wojtek daje nam ostro w kość. Ja sama mimo jego natężenia marudzenia i ruchliwości odpoczywam. Odpoczywam, bo mogę co jakiś czas zająć się domem czy sobą.  Nie da się ukryć, że Wojtek wręcz szaleje za tatusiem. Dziś, gdy obudził się ze swojej przedpołudniowej drzemki był bardzo zawiedziony, że tatusia nie zastał w domku. Tata wyjechał pozałatwiać parę spraw, a Wojtek raczkował po mieszkaniu i czekał, aż mu tatuś wyskoczy zza rogu jak to się uwielbiają bawić.  Po jakimś czasie przyjął do wiadomości, że jest tylko z mamusią i raczkowaliśmy po całym domu wstając przy każdej poziomej powierzchni.  Nawiązując do mojego luzu i "urlopu" muszę przyznać, że nie sądziłam iż mycie naczyń, czy odkurzanie tak mnie odpręży. Ważne jest to, że mogę to zrobić wtedy, kiedy mam taką ochotę. Załatwianie potrzeb fizjologicznych wtedy, kiedy są potrz...