Kilka słów o niedoszłej karierze AguQ. Rok 2011. Najgorszy rok w moim dotychczasowym życiu. Luty witający mnie tak wielkim kopem, że nie wiem czy kiedykolwiek będę jeszcze dawną sobą po stracie dziecka. Szczerze? Wątpię. Miesiące spędzone w domu, pod kołdrą... płacz, żal i codziennie podróże na cmentarz. Strata Synka, która często do mnie nie dociera. Jest to dla mnie w dalszym ciągu tak niepojęte, że czasem aż myślę, że się nie zdarzyło. Nie nam... Kwiecień spędziłam na wysyłaniu CV gdziekolwiek ktoś poszukiwał pracownika, pragnęłam oderwać się trochę od własnych myśli, mieć obowiązki, jakąś systematykę. Po pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej stwierdziłam, że jednak jeszcze nie jestem gotowa. Szukałam pracy zdalnej, która w dzisiejszych czasach przecież jest mało realna. W komputerze ciągle otwarta niedokończona praca magisterska odpychała mnie od tego miejsca. Pisałam ją dla niego... jego już nie było, więc moim zdaniem nie miałam motywacji do ukończenia studiów. Jakoś w czerwc...
Blog matki wariatki :)