Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dwulatek

Wojt powiedział...:)

Zaskakuje mnie na każdym kroku, co sekundę bardziej. Czasem jednak nie wiem czy reakcja śmiech jest odpowiednia.. To już 2 lata i 8 miesięcy. Tak długo czekałam na te jego teksty :) Ubieram się, idę po świeże bułki. Zerkam na termometr -10!! Ubieram rękawiczki czapkę grubą kurtkę.... -"przebrałaś się za eskimosa mamo? Wyrwałam przypadkowo ścianę z Wojtkowej remizy strażackiej. W:Głuptas mama! (Woła Wojtek) A: Wojtusiu nie mów tak bo mi teraz przykro, nie będę już budować jak tak się zachowujesz W: Przepraszam....kocham Cię, jesteś śliczna. A: Dziękuję. Już dobrze W: Taaaak...a teraz buduj! W: Kto mi ugryzł żelka? Ja: Ja Emotikon smile W: Przeproś ! Ja: No przepraszam... W: Żelka Przeproś! Jestem głodny. Co chcesz ? Szynkę. Z kanapką ? Nie. Samą szynkę  Jak było w przedszkolu? -Przedszkole jest brzydkie. Tam jest brzydko. A co robiłeś? Bawiłem się z chłopcami, dziewczynkami, jadłem makaron na obiad. Faaajnie był...

Uśmiech na każdą łzę.

Uśmiech. Jak oznajmia, że "Wojtuś wstał", "Wojtuś zbudził" podczas krzyku "OOOOTÓÓÓŻŻŻŻ", gdy tylko otworzyły mu się oczy i chce wyjść z łóżeczka. Iskry w oczach, gdy uświadamia sobie, że będzie to piękny dzień, bo właśnie wstał, wszystkie zabawki na niego czekają, a mama lub tato w kuchni szykują mleko poranne. Wojtek uśmiecha się cały czas. Nie ma okazji, która nie została obdarowana jego uśmiechem. Uśmiech jest wyjątkowy, szczery, promieniujący. Z kilku obserwacji wiem, że nie wszystkie dzieci tak mają. Owszem, Wojtek się także złości, ale krótko. Gdybym miała wpleść procentowo jego "złą" minkę w rachunek dnia byłoby to może 5%. Miłość. Wojtek wie co znaczy kochać. Oznajmia nam to bardzo często. Podbiega, przytula i mówi tym swoim niszczycielsko-słodkim głosikiem :"Kocham Cię Mamusiu, bardzo". "Moja Mamusia" "Mój tatuś" "Moja Babunia" - nie może bez nas się obejść. Ma to też swoje gorsze ...

Rozmówki z dwulatkiem!

Jak ja długo czekałam, aż będę mogła dodać taki post. Jak zazdrościłam tych odzywek mamom, które już mogły rozmawiać ze swoimi dziećmi. Oto kilka naszych rozmów: ja: Wojtusiu chodź do mamy, musimy się przebrać. Wojtek "nie mogę" ja: "no chodź, będziemy szli do babci" W: "Nie mogę Musiu" ja: "bo pójdę sama"! W: "pa Musiu!" ### Wojtek: "Mamaaa Kupa!" ja: "już zrobiłeś, czy przynieść nocnik"? W: "jeszcze, jeszcze robię" Ja: aha...(podchodzę bliżej w celu zidentyfikowania, czy obiekt śmierdzący faktycznie znajduje się w Wojtka pampersie) Wojtek: " NIE DOTYKAJ MNIE, NIE DOTYKAJ MOJEJ PUPY" ! omg... ### Wchodzimy po schodach. Wojtek" jeden, two, three, four, five, six" ! Niedługo będzie ich coraz więcej, a ja zapisuję, żeby nie zapomnieć :)

16-05-2014 czyli drugie urodziny Wojtka.

Kiedy to minęło? Czy to oznacza, że mój blog ma ponad dwa lata? Właściwie, to czy kiedyś mu go pokażę? Mam nadzieję, że tak. Dwulatek. Osóbka nie do odgadnięcia. Osóbka tak świadoma swoich wyborów, reakcji i innych wszelkich zachowań.  Jako dwulatek Wojtek potrafi złożyć mało skomplikowane zdanie (sprawa bardziej się komplikuje, kiedy chce powiedzieć więcej, jednak nie ma to większego środka przekazu, gdyż jego język zaczyna się plątać i nic nie rozumiem :) ) Potrafi nazwać dwa kolory (żółty i czerwony), jednak rozpoznaje większość barw wskazując na konkretne, gdy go o to zapytam. Jest nadzwyczajnie kulturalny. Używa słów "proszę, "dziękuję" "przepraszam" - całkiem świadomie i zawsze w odpowiednich momentach.  Próbuje śpiewać krótkie zasłyszane melodie (najczęściej z bajek). Rozpoznaje i nazywa postaci z bajek "świnka peppa" "tata świnka" "mama świnka" ( i czym mnie zadziwił ostatnio - postaci dru...