Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dzieci

Zbiorowy ból dupy, czyli bazary w internecie.

Początki e-bazarów internetowych zapowiadały się naprawdę obiecująco. Będąc matką małego dziecka nie raz zerkałam na te ładne ciuszki wystawiane przez inne mamusie. W końcu wydały fortunę na swoje dziecko, dbały, przebierały, prały, więc chcą też posłać ciuch dalej. Ambaras tkwi w tym, że sprzedający chce sprzedać najlepiej po cenie zakupu, a kupujący chce kupić za darmo. Żadna nowość. Wiadomym jest, że sprzedając jakąś rzecz chcemy uzyskać za nią jak najwięcej pieniędzy, nie istotne, na jaki cel je później przeznaczymy. Kupując zaś pragniemy nabyć rzecz bardzo okazyjnie, jednocześnie trzymając w reku tzw. „perełkę” (o tym zaraz…). Co chcą kupować matki na e-bazarach? „Perełki” – czyli rzeczy najświeższej nowości, najlepiej wraz z metką, niedotykane, pachnące i niespotykane. Najlepiej z naszywką „ZARA” „ADIDAS” „NIKE” „H&M” „NEXT”, koniecznie z metką, aplikacją, co świadczy o tym, że nasze niemowlę czy dziecko będzie wyglądało stylowo i porządnie niemal za darmo (przynaj...

Wilk Dobry na dobranoc.

WILK DOBRY Przed doliną, za wzgórzami, przed lasami, jeziorami… Stała sobie taka skała. Nie za duża, nie za mała. W skale otwór był malutki, Wchodził tam skrzat okrąglutki. Trzymał w skale klucz do lasu. Spytaj – po co go zamykał? Chronił las ten od hałasu. Kto tam mieszka? Spytaj jeszcze. Pewnie komar, małe kleszcze, lecz czy im przeszkadza hałas? Zaraz! Zaraz! Czy nie lepiej spytać skrzata, kogo chroni w złotym lesie? Czy nie on nam powie szczerze, po co klucz ze sobą niesie? Idźmy więc do jego domku, może nam herbatki poda? Weźmy ciastka i słodycze by odwagi jemu dodać! Puk-Puk! Puk-Puk! Zapukali. -Kto mi tam we wrota wali?  Ledwo słońce zawitało,  ledwo usnąć się udało,  a tu proszę! Co za pech! pospać chciałem…a tu..EH! Puk-Puk! Puk-Puk! Nie przestają. -Co za goście spać nie dają? Chyba wstanę i otworzę,  Tylko coś na siebie włożę! Już chwileczkę moi mili, Czego sobie tu życzymy? Dzieci? Dzieci w moim le...

Matka narzekająca. Matka obibok.

Kim właściwie jest normalna mama? Czy to taka, co dba o dziecko? Może taka co dba o siebie i dziecko? Jeszcze inaczej - może to ta, co dba o dziecko, dom, męża i jak przyjdzie czas to i o siebie? Jak kreujemy super mamy? To matka bawiąca się z uśmiechniętą miną ze swoimi dziećmi, w nieskazitelnie czystym domu. STOP. Matka ubrana w wyprasowany fartuszek pichcąca przepyszny dwudaniowy obiad w nieskazitelnie czystej kuchni. STOP. Matka podająca do stołu, przytulająca męża, uśmiechnięta do rodzinnego zdjęcia. STOP Brzmi nudno, albo jakby miały być to 3 matki jednocześnie. źródło: kwejk.pl Ciężko tu dyskutować z bezdzietnymi ludźmi. Nie ważne, czy z konieczności, czy z wyboru, kiedy to wspomnę, że nie mam na coś czasu, albo coś mi trudniej ogarnąć mam wrażenie, że narzekam. Gdy wypomnę mężowi nocne wypady z domu powołując się na moje wyjścia i wejścia zostaję ogłoszona cierpiętnicą. Tak. Tak właśnie.  Jak być tak idealną matką pracując po 8 godzin dzie...

Rozmówki z dwulatkiem!

Jak ja długo czekałam, aż będę mogła dodać taki post. Jak zazdrościłam tych odzywek mamom, które już mogły rozmawiać ze swoimi dziećmi. Oto kilka naszych rozmów: ja: Wojtusiu chodź do mamy, musimy się przebrać. Wojtek "nie mogę" ja: "no chodź, będziemy szli do babci" W: "Nie mogę Musiu" ja: "bo pójdę sama"! W: "pa Musiu!" ### Wojtek: "Mamaaa Kupa!" ja: "już zrobiłeś, czy przynieść nocnik"? W: "jeszcze, jeszcze robię" Ja: aha...(podchodzę bliżej w celu zidentyfikowania, czy obiekt śmierdzący faktycznie znajduje się w Wojtka pampersie) Wojtek: " NIE DOTYKAJ MNIE, NIE DOTYKAJ MOJEJ PUPY" ! omg... ### Wchodzimy po schodach. Wojtek" jeden, two, three, four, five, six" ! Niedługo będzie ich coraz więcej, a ja zapisuję, żeby nie zapomnieć :)