Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą niedomknięte komory

Nasz wesoły dzień

Serce się raduje, kiedy małe serduszko jest radosne. Najważniejsze, że zdrowe. Wczorajsza wizyta u kardiologa potwierdziła, że Wojtulkowe komory się domykają i nie ma już między nimi prawie wcale przecieku. Kolejna kontrola będzie tylko formalnością - zapewniła nas pani doktor. Dziś zaliczyliśmy też wizytę u naszej pani Kasi - rehabilitantki. Wojtek bardzo ładnie ćwiczył i byłam z niego dumna, bo wytrzymał na ćwiczeniach dłużej niż zwykle. Przez dziąsełka widać już dwa białe ślady - całą złość byłą chyba spowodowana idącymi zębulami. Złość podwójna - bo dwoma na raz! Nadal wszystko jest cenne, gdy prowadzi do buźki, no i oczywiście smok na posterunku!

Plany na przyszły tydzień i pierwszy spacer w spacerówce...

Chcę już wiosnę! Zdecydowanie. Dziś podjęliśmy próbę przespacerowania się z Wojtkiem w spacerówce. Ponieważ jeszcze nie siedzi sam, to oparcie miał tylko lekko podwyższone, jednak mógł sobie świat obserwować. Strasznie wiało na dworze więc spacer nie był zbyt długi. Pierwsze 10 minut Wojtek był zafascynowany tym, że w końcu może oglądać gdzie to mama go wozi. Kolejne minuty chciałam żeby dom dodatkowo się do nas zbliżał, bo Wojtek wykręcał się i marudził. Nie wiem jeszcze dlaczego. Może za gorąco, może niewygodnie. Liczę na lepszą współpracę w wózku, bo wiele muszę w przyszłym tygodniu pozałatwiać.  Czeka nas UKG serducha + EKG. Pierwsze EKG Wojtek miał jak był malutki więc nie wyrywał kabelków... jednak tego właśnie się obawiam, bo może urządzić sobie z badania niezłą zabawę. Podczas badania UKG liczę na poprawę (Wojtek ma niedomknięte komory - przypadłość wielu wcześniaków najczęściej zanikająca do 2-go roku życia).  Dodam jeszcze, że przychodnia bardzo nieprzyjazna...