02 lutego 2012

Czasem tak bardzo brak sił...

Brak sił, by powiedzieć jak bardzo oczekuję drobnych gestów, o które tyle razy prosiłam, czasem nawet wprost. Dlaczego one nie procentują, nie tkwią w pamięci..?
Kobieta czasem musi płakać.
Mężczyzna tego nie zrozumie, ale tylko wtedy, kiedy naprawdę nie chce tego zrozumieć.
Gdyby najpierw ruszył głową to nie zadawałby zbędnych pytań a po prostu ...był. Przytulił, otarł łzy, pocieszył, albo pomilczał.
A teraz? Teraz starasz się uciec od tego, odwrócić głowę, zostawić mnie jeszcze bardziej samą niż jestem.

Każdy z nas w swoim smutku i żalu jest po części sam. Czasem, jak bardzo byśmy nie walczyli o wsparcie, nie otrzymamy go.
Czasem czuję się całkiem sama...

Przesadzam, histeryzuję, upieram się.

Niepotrzebnie, zbędnie wyolbrzymiam.

Bo cóż wielkiego mogą znaczyć łzy? Wobec osoby, która nie jest przyzwyczajona do wydalania złych emocji w ten sposób, właśnie to. Przesadę, histerię.

A może znaczą żal, bezradność, niemoc i wołanie o Ciebie?

6 komentarzy:

  1. A jeszcze mając na względzie to, że jesteś w ciąży...
    U mnie łzy w ciąży potrafiły się lać strumieniami...

    Maciejka

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, nie było mnie tutaj (wow, strona zupełnie inna!) i nie wiedziała, że takie olbrzymie zmiany u Ciebie! Spodziewasz się małej/małego Spodziewajki! Cudownie! : )

    Łzy? Ja ostatnio codziennie wydalam tak emocje. I nie tylko emocje. Ostatnio naprawdę płaczę dzień w dzień - człowiek sobie nie zdaje sprawy na co dzień, jak łatwo można doprowadzić kogoś do łez jednym lub dwoma słowami czy gestem. A nawet emocjami, które słyszymy w głosie. I już wystarczy, by popłynęły. A ja nie jestem w ciąży. Ty masz dodatkowo usprawiedliwienie.

    A na dodatek: Faceci nie rozumieją łez. Czasem, jak sami popłaczą, co się zdarza raz na Bóg-wie-jaki czas, to przez krótki czas rozumieją, że można płakać. Potem dopada ich amnezja i reset pamięci. I od nowa - nie wiedzą, "o co płaczesz"

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. po płaczu jest lżej... człowiek jest wtedy tak zmęczony i do tego ten ból głowy, że idzie się spać.. dobrze jest dać upust emocjom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać że hormony buzują :)
    Tylko mimo wszystko czy siły są, czy nie - trzeba rozmawiać o tym co się dzieje. Faceci mają inaczej zbudowany mózg, inaczej interpretują bodźce. Wiec jak mu nie powiesz: jestem samotna, potrzebuję, więcej bliskości - nie zgadnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. czasami trzeba sobie poplakac. Robi sie wtedy czlowiekowi lzej na sercu. I to prawda co ktos wyzej napisal - faceci nie rozumieja lez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałaś płaczącego faceta??? Z reguły płaczą w ukryciu i się tym nie chwalą. Nie jest to powód do dumy dla mężczyzny, ale gwarantuję Ci ,że doskonale je rozumieją, szczególnie przez to, że nie płaczą nagminnie.

      Usuń

Witam :)
Włączyłam moderację komentarzy - by nie umknął mi żaden z nich. Obiecuję publikować wszystkie!
Komentarze są dla mnie bardzo cenne.
Chcesz żebym poczytała co u Ciebie? - daj znać:)

Chcesz zostawić nieprzemyślany, głupi pełny zawiści komentarz? - zastanów się...

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...