21 sierpnia 2014

Smutny wpis, bo smutek wraca.

Smutek wraca właśnie w tych słabych momentach. Jak czuję się niepewnie, źle, chcę zniknąć...


Czas ciągle płynie, ucieka wręcz...
Choć kiedyś ciągle myślałam, że..
Bez Ciebie czas mój też się zatrzyma,
i wzlecę do chmur by rękę Twą trzymać,
by chociaż raz móc dotknąć, całować,
by Ciebie całego móc w siebie schować.
By cię ochronić, by razem być,
żebyśmy nie żyjąc mogli razem żyć.
Rany na sercu los mi zostawił,
biorąc mi Ciebie w duchu mnie zabił.
Skąd czerpać siły mój drogi Aniele,
by anielską mamą być w tym ziemskim ciele.
By ziemską mamą być dla rodzeństwa,
by nie ujmować Tobie pierwszeństwa.
Przecież Ty miałeś być tutaj z nami,
czekałam na Ciebie z wszystkimi rzeczami.
Czekałam z babcią, dziadkiem i tatą.
Czekaliśmy wszyscy, lecz co los na to?
Zadrwił z mej kruchej osoby,
serce mi wyrwał i cisnął o ziemię,
dlaczego dotknęło nas śmierci brzemię?
Czy aż tak zła byłam?
Czym zawiniłam?
Do końca życia będę pamiętać,
jak to zostałam przez los przeklęta...

3 komentarze:

  1. Tak bardzo mi przykro. Nawet nie umiem (i, wybacz, nie chcę) wyobrazić sobie Twojego bólu...

    OdpowiedzUsuń
  2. "Przecież Ty miałeś być tutaj z nami,
    czekałam na Ciebie z wszystkimi rzeczami." - o jeju....

    Piszesz bardzo przejmująco, bo i rzecz dotyczy bardzo przejmującego problemu... Ale tak porywająco opisujesz swoje emocje i uczucia, że serce ściska.

    Pozdrawiam Cię i tulę, piękna poetko :)

    OdpowiedzUsuń

Witam :)
Włączyłam moderację komentarzy - by nie umknął mi żaden z nich. Obiecuję publikować wszystkie!
Komentarze są dla mnie bardzo cenne.
Chcesz żebym poczytała co u Ciebie? - daj znać:)

Chcesz zostawić nieprzemyślany, głupi pełny zawiści komentarz? - zastanów się...

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...