08 grudnia 2012

Chorowitość....

Dopadło nas:(

Najpierw chorobę do domu przyniósł M. Długo się trzymaliśmy, bo aż 3 dni, no ale niestety Wojtek od 2 dni w nocy był niespokojny. Zastanawiałam się, co znowu?!?! No i niestety tym razem nadal nie były to zęby a przeziębienie.

Wczoraj moja bezsenność nocna osiągnęła apogeum. Położyłam się spać o 23:00, upewniając się, że mój synuś wypluł smoka. Obudziły mnie głośne stęki Wojtka. Byłam przekonana, że jest co najmniej środek nocy, jednak zerknęłam na zegarek i dochodziła 00:00. Cudem jest, że udało mi się zasnąć i zbudzić się w ciągu jednej godziny. Od godziny "zero" pobudki były już co 15 minut. Idąc do Wojtka pokoju wręcz sunęłam po ścianach.

To Wojtek przyzwyczaił mnie do tego, że śpi sobie grzecznie od 19:00 do 5:00 rano. Teraz za wszelką cenę chce mnie od swojego postanowienia odsunąć. O godzinie 4:10, kiedy sunęłam powoli do niego poprawić mu pościel, poduchę, dać smoka, powiedzieć, żeby spał... włączyłam przy okazji czajnik i zrobiłam sobie herbatę. Nastawiłam sobie budzik na 5:00 żeby Wojtka nakarmić i poszłam spać. O dziwo Wojtek nie obudził się już (co podejrzewałam) i sama obudziłam go na poranną butlę. Swoją drogą mogłam pozwolić mu spać, jednak rozwaliłoby to nam cały plan karmienia w dzień.

O 7 rano zbudził się nasz księciu. Nad głową z elektronicznej niani wyłoniło się radosne, wyspane, rześkie "tatatatat, babababa, dabata".

Mnie zaczyna przeziębienie przygniatać do ziemi.

Życzcie mi dobrej nocy.

6 komentarzy:

  1. Taki czas chorób, ale to też napewno przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, nie ciekawie... zdrówka życze zatem! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj a dlaczego brak butli o 5 rozwaliłby dzienny plan karmienia? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ jak Wojtek ma wszystko "rutynowo" podane to lepiej mu się funkcjonuje.

      Nasze karmienie wygląda tak:

      5:00 butla
      10:00 butla
      13:00 obiadek (słoiczek)
      17:00 podwieczorek
      19:30 butla

      Jak mu się cokolwiek przesuwa jest niechętny do jedzenia i marudny. No niestety tak już ma;)

      Usuń
  4. no to na pewno lepiej jak wszystko jest o czasie :) ale nie wyobrażam sobie nastawiać budzika aby dać butlę jak mnie dziecko samo na to nie obudzi hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle właśnie się budzi sam, ale jak mam w dniu zaplanowaną np. rehabilitację to nie może być rozjazdu :)

      Usuń

Witam :)
Włączyłam moderację komentarzy - by nie umknął mi żaden z nich. Obiecuję publikować wszystkie!
Komentarze są dla mnie bardzo cenne.
Chcesz żebym poczytała co u Ciebie? - daj znać:)

Chcesz zostawić nieprzemyślany, głupi pełny zawiści komentarz? - zastanów się...

Zobacz też:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...