Przejdź do głównej zawartości

Posty

"No ładnie ładnie!"

Czekam w sklepie w informacji na sprostowanie paragonu. Widzę mamę z dzieckiem i babcią idącą szczęśliwie w kierunku wejścia do sklepu. W pewnym momencie dziecko głośno mówi, że nie chce wchodzić do sklepu. Babcia nalega "chodź Jasiu, musimy zrobić zakupy". Dziecko rzuca się na podłogę i piszczy. Mama bierze babcię pod rękę i idą parę kroków dalej. Stoją za bramką wejściową i obserwują wrzeszczącego brzdąca. OCZYWIŚCIE ludzie nie znający sytuacji rzucają komentarze "co za matka", "co za nieodpowiedzialność", "co za wychowanie". Litości! Wychowanie? Co ma wychowanie do wyrażania swojego zdania? Co mają wzorce nakładane w domu do tego czego chce dziecko? Czy fakt, że mamusia/tatuś/babunia marzy o naszej karierze chirurga skutkuje tym wyborem w przyszłości? Niekoniecznie. Jest to przecież wybór, wyrażanie zdania. Dziecko po minucie zauważyło, że nikt nie słyszy jego wrzasków i wstało. Mama podeszła do dziecka i mocno się przytulili, ustalili ...

Po to jesteśmy dorośli, by pozwolić dzieciom...być dziećmi!

Luty

Gdzie Wojtek w postępie tam ja się uwsteczniam :)

Uwielbiam pseudo pogadanki z moim synem. W połowie kwestii muszę się jeszcze domyślać co autor ma na myśli, jednak niektóre przekazy wbijają mnie w ziemię swoją powagą, no i w swej śmieszności :) "Mamaaaa PUPAAAA!! FUUUUU!!!" - zaczyna sygnalizować fizjologię, szkoda, że po czasie. No cóż, przyjdzie i czas, że zdążę podbiec z nocnikiem :D "Nie ma BAM" - gdy zniknie mu z oczu piłka. W pełni świadomie wymawia "zimno" "szybko" "dada (siadaj)" "mam (masz)" "chodź" "tuń(stój)" "tup-tup" "bebek(chlebek)", jajo. No i po miesiącu czasu postępy w liczeniu. Nadal liczymy do trzech, jednak już wyliczanka nie kończy się na ""jeden" :) Żeby było ciekawie Wojtek pomija dwójkę - "jeden, ci" :) a kto zgadnie czym jest "KANKUN"? :D

Gdy 2+1=2....

Kubuś. 05.02.2011[*] To już 3 lata, kiedy rodziłam Kubusia wiedząc, że nie usłyszę jego płaczu, że nie będzie po tym nic, że w nadziei...nie będzie i mnie. To już 3 lata, kiedy snułam się uginając się na nogach za białą trumienką. To już 3 rok, kiedy zamiast świeczek na torcie, odwiedzin, uśmiechów...zapalam znicze. To już 3 lata, kiedy stałam się zupełnie kimś innym, obcym w stosunku do dawnej mnie, za co nikomu nie mam ochoty dziękować. 3 lata, kiedy nieświadomie jestem zamknięta w sobie i nieufna. Doświadczenia, przeżycia, emocje i siła, w którą musiałam obrosnąć, by dalej tu być. Nie dziękuję nikomu za to. 3 lata, kiedy totalnie nie czuję potrzeby wiary i przynależności do religii. 3 lata, kiedy byle powód potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, kiedy zwykła kłótnia jest dla mnie powodem do płaczu i każde niepowodzenie pęcznieje w złość i frustrację. To już 3 lata, kiedy nie potrafię sama zasnąć, bo słyszę każde słowo i dźwięk z tamtego dnia. Jeśli to koszmarne doświadcze...

Retrospekcja świąteczna czyli druga gwiazdka Wojtka ;)

2012... Dziś opowiem wam powiastkę Jak mój Wojciech spędził gwiazdkę. Mimo że był jeszcze mały, Spędził z nami wieczór cały. Pierwsze święta w większym gronie, W swej anielskości najlepszej odsłonie. Były Kolędy, była choinka Na sam jej widok wesoła minka. Było na stole potraw ze dwieście, Opłatki, pierogi i ryby w cieście. Wojtek niestety na mlecznej diecie, Nie pije maluch barszczyku przecie, Za to w te święta które tuż tuż Skubnie co nieco ze stołu już. Drugie to święta będą wspaniałe, Z synkiem który rozjaśnia me dni, Bo każdy dzień z nim spędzam wytrwale I cieszę się z każdych danych mi chwil. A po wieczerzy, choinka zabłyśnie, Rozjaśni tego wieczoru moc, Gwiazdeczka z prezentem przez komin się wciśnie I schowa podarki głęboko pod koc. My te prezenty spod koca wyjmiemy Zajmując w międzyczas Wojtkowe myśli, Wszystkie prezenty pod drzewko kładziemy, By mógł pomyśleć, że czar się ziścił. Nie mogę doczekać się tej radości, Tych wspólnych chwil tak pełnych ...

Kłamca

Brzydzę się kłamstwem. Nie sra się we własne gniazdo dlatego warto wyeliminować obłudę i fałsz w promieniu przynajmniej 5 metrów ode mnie. Nienawidzę kłamstwa i kłamcy. Jeśli kłamiesz to po co? Ja nie widzę w tym szerszego celu dlatego nie kłamię. Co myślę o kłamstwie? Kłamią tchórze i zdrajcy. Jeśli jesteś jednym lub drugim - nie zbliżaj się. Odejdź. Przepadnij.

Listo do Mikołaja. Świętego, bo cudu tu trzeba!

Drogi Mikołaju.  Dziś krótko, lecz do rzeczy. Jestem dużą dziewczynką, a mimo to nie wstyd mi prosić. Nie wstyd pisać i nie żal czasu. Proszę o kroplę zdrowia , którą zasieję w moim synku, żeby w końcu był zdrowy, nie kaszlał, nie płakał i tylko i wyłącznie się do mnie uśmiechał. Proszę o dodatkowe miejsce w sercu , które wszczepię mojemu mężowi, bo czuję, że powoli przestaję się w nim mieścić. Proszę też o promyk nadziei , którą zasieję w sobie, by uwierzyć, że to o co proszę może się spełnić.