Przejdź do głównej zawartości

Posty

Prawdziwa matka rodzi w bólach!

Godzina 12:00 leżę podłączona do specjalistycznych sprzętów, z drukarki KTG wysuwa się piękna fala, urządzenie "pika", świeci. Tętno dziecka spada do 60-70, moje chyba bliskie zeru z nerwów. Piękna drukowana fala pokazuje mocne skurcze, zaczynam patrzeć na zegarek. Skurcze są już co 5 minut. Dlaczego do cholery nikt nie przychodzi? Świetnie widziałam, że urządzenia są monitorowane dodatkowo z kapsuły położnych. Pewnie nikogo też tam nie było. W końcu 12:20 wpada lekarz jak oparzony: "TO PANI NIE CZUJE, ŻE SĄ SKURCZE?" Pani czuje. Pani informowała. Pani z nadzieją czekała, aż ktoś przyjdzie i mnie poodpina z tego sprzętu i weźmie na stół.  13:00 urodziłam. Piękny zdrowy, duży mimo że wcześniak.  No właśnie. Co z tym porodem? Cesarka ze wskazaniem, na życzenie, po ciężkich bólach. U jednych mam po prostu bo tak wybrały, u innych z powodu komplikacji. Dlaczego mają się czuć gorsze? Czy ich dzieci są inne? "Pofarciło ci się. Okaż szacunek l...

a czy Ty pierzesz w rzece?

Na samym początku nadmieniam, że tekst jest pisany pod wpływem bardzo pozytywnie uśmiechniętych emocji. Zainspirował mnie pewien komentarz mamy na portalu społecznościowym. Nowe technologie otaczają nas wszędzie. Super bajki na DVD, dziecięce laptopy, telefony,  mówiące krzesełka, śpiewające nocniki. Mikrofalówki, suszarki i mogłabym wymieniać dalej. Jest to dla mnie oczywiste, że te sprzęty istnieją i powstają co raz to nowe. Jednak. Gdy byłam mała nie było tych udogodnień. Tata ciężko pracował na dolary, by kupić mi lego w Peweksie. Rodzice nie używali komórek, bo ich nie było. Pierwszy telefon stacjonarny zamontowali mi gdy miałam około 6 lat. Super telefon na "koło" miała moja babcia. Uwielbiałyśmy się nim bawić z kuzynką jako dzieci.  Dlaczego dziś dzieci są uzależnione od nowych technologii? Odpowiedzi nasuwa się kilka. 1. Wygoda rodziców. Jest niedzielny poranek. Chcemy spokojnie zjeść śniadanie i napić się kawy. Dziecko prosi o tableta. Chce pog...

Crossfit, To kocham!

Krótki filmik o tym, dlaczego ostatnio więcej ćwiczeń niż pisania. Zakochałam się. W crossficie! Ta różowa mysz...to ja!

Dlaczego wybieram przedszkole prywatne? 5 plusów "za"

Mój Syn za 3 miesiące skończy 3 lata. Od początku stycznia jest już przedszkolakiem. Po pięknym roku przebywania ze wspaniałą nianią musieliśmy podjąć decyzję o wyborze przedszkola. Niestety w dzisiejszych czasach i w niewielkim mieście trudno przebierać w ofertach, szczególnie, że byliśmy zmuszeni brać pod uwagę tylko przedszkola prywatne. Bardzo obawiałam się nowej sytuacji, szczególnie, że pracy wcale nie zapowiadał mi się okres rozluźnienia. Styczeń wręcz płonął robotą do ogarnięcia.  Jakie są zalety prywatnych przedszkoli? Jakie zalety ma nasze przedszkole? 1. WŁASNA KUCHNIA Niestety nie wszędzie jest ten przywilej. Idzie za tym oczywiście dbanie o najwyższą jakość posiłków, ciepłe obiadki i "dokładki" pod nosem :) Wcześniej mieliśmy przyjemność korzystać z cateringu żłobkowego, co szybko odbiło się na Wojtka zdrowiu. Porcje były za duże, smażone na starym oleju (dało radę to wyczuć), no po prostu nie! W naszym przedszkolu cenię sobie różnorodność ...

Bunt dwulatka? Wstydźcie się wyrodne matki!

Krzyki, wrzaski, pad na ziemię. Bunt dwulatka w dziecku drzemie. Lecz to mity drogie matki, Nie tłumaczcie tak swych dzieci Czy roczniaki, czy dwulatki nie pomogą wszyscy święci. Dzieci chcą uwagi wiele Czy to w domu, czy w kościele A rodzice się wgłębiają Mity w życie wprowadzają. Dziś na temat "czy macie bunt dwulatka" napisałam: Nie wierzę w bunt dwulatka. Rodzice po prostu na wszystko chcą mieć odpowiedź. Zachowania przyczynowo-skutkowe, są elementem nas wszystkich. Jak nam się coś nie podoba tupniemy nogą, przeklniemy pod nosem, zjemy coś słodkiego albo w totalnym bezsensie sytuacji zabierzemy się za sprzątanie...coś co z nas spuści nerwy. Dziecko nie przeklnie, nie zmyje naczyń i nie spuści z siebie nagromadzonych emocji. Jedno weźmie tłuczek do mięsa, inne spuści w kiblu telefon. Dwulatek to bardzo mądry i rezolutny człowieczek. Wystarczy poświęcać mu dużo czasu, rozmawiać, rozładowywać emocje inaczej - poprzez przytulenie, zabawę, książkę. U...

Wojt powiedział...:)

Zaskakuje mnie na każdym kroku, co sekundę bardziej. Czasem jednak nie wiem czy reakcja śmiech jest odpowiednia.. To już 2 lata i 8 miesięcy. Tak długo czekałam na te jego teksty :) Ubieram się, idę po świeże bułki. Zerkam na termometr -10!! Ubieram rękawiczki czapkę grubą kurtkę.... -"przebrałaś się za eskimosa mamo? Wyrwałam przypadkowo ścianę z Wojtkowej remizy strażackiej. W:Głuptas mama! (Woła Wojtek) A: Wojtusiu nie mów tak bo mi teraz przykro, nie będę już budować jak tak się zachowujesz W: Przepraszam....kocham Cię, jesteś śliczna. A: Dziękuję. Już dobrze W: Taaaak...a teraz buduj! W: Kto mi ugryzł żelka? Ja: Ja Emotikon smile W: Przeproś ! Ja: No przepraszam... W: Żelka Przeproś! Jestem głodny. Co chcesz ? Szynkę. Z kanapką ? Nie. Samą szynkę  Jak było w przedszkolu? -Przedszkole jest brzydkie. Tam jest brzydko. A co robiłeś? Bawiłem się z chłopcami, dziewczynkami, jadłem makaron na obiad. Faaajnie był...